damiensi blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

fragmenty

11 komentarzy

dzień dobry
ja się z państwem na nowo swoim życiem podzielić chciałem i opowiedzieć baśn godną satyry jakto dzisiaj dopiero o 10 wstałem i znowu obrazu d-day nie namalowalem oh this is hardcore bo moj słownik składa się tylko z fragmentów tekstów piosenek zespołów śpiewających po angielsku z którym jestem na bakier . A wczoraj i przedwczoraj ponagliło się niespodziewanie : nagły atak mrozu , listopadowego wkurwienia i szczypte światecznego uniesienia . Bo tak tu w tym pokoju o wymiarach 5×5 artystowsko sie zrobiło że ja i ja książki Pankowskiego i wiersze Broniewskiego , płyty Świetlickiego i piski Peszek Marii , a to wpływ tego że ostatnimi czasy niektórzy pod ziemię egipską sie zapadli . No więc tak jak powiadam i morału się mozolnie doszukuję w tym krakowie prastarym regularna smutna jesień i koncert cekaode na który ide-e . No i nigdy organista tak pięknie nie zagra , nigdy . A że taka polska , złota jesień to i infantylny wiersz by sie chciało napisać bo tej jesieni nie popadam w żadne paranoje i szablonowe , sfabrykowane chandrowe narzekanie !
dziekuje za powage , uwage i odwage .

nie . tym razem się nie poddam . Smaruje od rana szwajcarską maścią to jebane nabrzmienie w lewym kącie dolnej wargi , spuchnięte , napięte , zesztywniałe jak trup , twarde jak mur i uparte jak osioł . Walke będe prowadził dopóki dopóty maść się nie skończy . Bo ja jestem husarem , sarmatą , wojownikiem , gladiatorem , zółnierzem wykopanym podczas budowy 20 kilometrowego odcinka autostrady .


  • RSS