Wysypki , promieniujące bóle kręgosłupa , jelita przyklejone do żołądków i soczyste kroplówki tętniące w żyłach , żyłeczkach to adekwatne do wyłaniających się martwych zwierząt , butelek i innych śmieci znaków , że kiedyś (sic!) nadejdzie najprawdziwsza z prawdziwych – wiosna. Ja nadal największą swą pseudotwórczą , pseudointelektualną moc skupiam na rozpoczęciach, prologach, wstępach bo to mi w życu najlepiej wychodzi
Ale nie przejmuje się tym za bardzo , w końcu otacza mnie tak świetne środowisko internetowe. Wokół setki dziewczyn w wielkich okularach, na czarno-białych zdjęciach wystylizowane na lolitki. Same artystki . Bohema wrze . Myspace , fotolog , ownlog bo wszyscy jesteśmy odrębnymi indywidualnościami i wszyscy interesujemy się sztuką i dizajnem.