damiensi blog

Twój nowy blog

wystawa młodych polskich artystów którzy swoje prace wystawiali już w Lille , ekspozycja zbiorowa – między innymi : M.Maciejowski (!) , R.Bujnowski , M.Deskur , M.Markiewicz – zachęcam na wernisaż – piątek 13 sierpnia godz:chyba 18.00 bunkier sztuki , plac szczepański Kraków . mam nadzieje że rysunek poniżej będzie się wyświetlał …PONIŻEJ PRZEDSTAWIAM DŁUUUGI FELIETON/OPOWIADANIE/PROZĘ , OTO CZĘŚĆ 1 :”Ludzie podeszli , chwycili , pocałowali , obściskali , pochwalili lecz po chwili odeszli i znów przybiegli oglądać , oglądać bo sami się wstydzą pokazać siebie .
Jak myszy na ser , jak człowiek na pieniądze przybiegli i rzucili się na mnie , biorąc dla siebie , dla swoich zasranych dzieci czekających na nich w domach , które
tylko oglądają telewizje , piją cole i onanizują się przy TV Shopie , dla swoich zajebanych pasożytów czekających na nich w pieprzonej , ciemnej , zaszcułej , syfnej ,
śmierdzącej i brudnej noże . Wzieli kawałek mnie i cieszą się że udało im się zdobyć po promocyjnej cenie , bo chwycili okazje , trafili na wyprzedaż , mają coś bez
poświęcenia , mają kawałek mnie który i tak za chwile im się znudzi i wyrzucą go do kosza na śmieci , a on tam będzie gnił przez jedną noc razem ze skorupką po jajku
, razem ze skórką z kiełbasy wiejskiej kupioną w sklepie mięsnym również po promocyjnej cenie , razem z kartonem po mleku z Carrefoura kupionym po bardzo
przystępnej cenie , razem ze starą kanapką niedojedzoną przez głupiego 13 latka w szkole – bo wolał jeść zapiekanke w sklepiku szkolnym , bo tak modnie , bo
tak jedzą inni . A teraz leże w tym cuchnącym , czarnym worku w szafce , w kuchni , w 3 pokjowym mieszkaniu , na 2 piętrze , 12 bloku , w tym jebanym mieście .
Czekam na to aby rano pomarańczowa , ciężka i głośna śmieciara przyjechała po mnie i wywiozła mnie na wysypisko , a tam będą mnie dziobać mewy i inne ptaki
jak robaki trupa w trumnie . Nie mam nic , tylko leże zgniecony , wypluty i przesiąkam tym smrodem innych odpadków równie niepożytecznych i wyrzuconych przez
12 i 13 latków razem z ich rodzicami którzy co niedziele każą im chodzić do kościoła , lecz oni idą jarać szlugi za budke chociaż i tak nie umieją się zaciągać , potem
przychodzą i ściemnieją co mówił ksiądz , zeputy , znudzony i pozbawiony powołanie i jakiejkolwiek wiary , ma wszystko za nic , wyżywa się na starych babach przy
spowiedzi które zamiast skrupulatnie rozliczać się z grzechów , opowiadają mu o tym co zrobiła sąsiadka albo wyklinają żęciów od szatanów , nierobów i leniów .
Ksiądz nałogowo przechyla butelke , wyzywa zakonnice od kórw , cip i szmat lecz one mu nie wierż , bo od dawna cicho się w nim podkochują i nawzajem o niego
rywalizują , a potem jądą spocone i niegrzeczne w stosunku do wiernych , w czarnych szmatach i lampasie na czole w środku lata tramwajem nr.9 (…) ”
KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ , ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA !

opowieść o psie by:damien.si
Było już w pól do dziesiątej , deszcz padał masakrycznie mocno i długo , była
Zima więc już od dawna było ciemno . A on stał i stał na tym miejskim przystanku
Wśród smugi zmęczonych ludzi i kropel deszczu , mniej więcej co minutę odwracał
Się i nerwowo spoglądał na rozkład jazdy autobusu na jaki czekał , znał już na pamięć
Godzinę przyjazdu 159 , mimo to dalej spoglądał na rozkład . Jakieś dziecko zaczęło
Płakać , a matka na nie krzyczeć i tak w kółku . Jakiś dziadek powoli zaczął wstawać z
Drewnianej ławki przystankowej , ale przecież nic nie jechało ! dziadek ubrany w bury ,
Stary płaszcz i spodnie w kratkę w
końcu wstał i bacznie obserwował kundla przebiegającego
Przez ulice . W strugach deszczu , zimna i chłodu tylko on dzielny , niepokonany , pokazał
Wszystkim osobom na przystanku jak jesteśmy słabi , uciekamy przed deszczem i mrozem
Pod dachem przystanku , sciśnięci jak sardynki . Żenada , ludzka żenada .
Patrząc tak na psa , ludziom nie zrobiło się głupio , ale jeszcze bardziej zimno .

Powiew wiatru
Zimnego
Zatykającego usta
Gardła
Wszystkie oddechy
Wszystkich gardeł
I przełyków
on jest ofiarą , poległym w walce, na wojnie którejś tam światowej , przegrał bitwe o marketing . Stał się kolejnym bachorem konsumpcjonizmu , marketingu i przemysłu . Gówniarz .

***********

Tego świata .
Posmak
Berlina z lat 30
Zapach deseru
Lodowego z
Ananasem i
Bitą śmietaną
Z prawdziwej
Śmietany
Z „ambrozji”
W największym
Pawilonie
Na
Osiedlu .

co ja dzisiaj robilem ? hmmm… nic marnowalem czas . Wstalem 11:20 , poszedlem na spacer , wlaczylem kompa , dostalem maila , zjadlem obiad z rodzicami , wlaczylem komputer i skladalem szafe z IKEI do pokoju .
to moje urodziny kurwa , przeginam z siedzeniem na necie . Czas coś zmienići w końcu zrobić coś konstruktywnego .
a zdjęcia dalej mi nie wchodzą !

Może wreszcie napisze coś wartościowego , konstruktywnego , aktywnego i przebojowego . I zaczne nienawidzieć Marcina Cecko .
Bo mu zazdroszcze ? bo mam obrzydzenie do ludzi w dredach ? bo mnie wkórwia ? Avant-pop , elita , artyści , młodzi , ambitni
, niezależni , inni , studenci , alterglobaliści , neolingwiści , znawcy kultury , literaci . Chcę być jednym z nich , a jednak nie .
Chcę być na łamach „Lampy” i „Mebli” lecz wiem że to nielegalne , niedostępne , oderwane ode mnie , od tego gdzie się
urodziłem , gdzie mieszkam , z kim się zadaje , co reprezentuje . Nowa Huta , Mistrzejowice , beton , ławka , piwo , tabaka
, klatka , schody , dresiarze , supermarket ABC , tramwaj który wiezie mnie codzień po całym tym zafajdanym i prześwietlonym
jak film w kiepskim aparacie , próżnością mieście . Tu mieszakam , ale nie chcę . I chyba nie jestem w stanie nic na to poradzić ?
Wczoraj siedziałem wieczorem na samym środku rynku , zamknąłem oczy , a głowe skierowałem ku niebu . Lecz nic , a nic
nie widziałem tylko smuga dymu ciemnego , brudnego , zafajdanego okropnym kolorem niebo , zero gwiazd , nie ma księżyca .
Wałek , zwała , gówno , chuj ! Nawet zazwyczaj lodowate płytki były nadzwyczaj ciepłe i przyjazne , piwo płyneło mi w żyłach ,
tabaka gdzieś w zatokach , a chrupki serowe w przełyku i w popękanych ustach . Dzisiaj , teraz stagnacja , bierność i spokój
, odpoczywam po 3-godzinnym pogo z częścią moich przyjaciól . Cool kids of death , Kapitan Nemo , Papa Roach , Dezerter ,
The Unseen , Sex Pistols , Profanacja … mam dość , tego dnia , tego miesiąca , roku . Za dużo się dzieje . Za mało się dzieje .
Ta szkoła mnie wykańcza , pozerzy , profesorowie – artyści , ktoś coś ode mnie chce , wymaga , rozkazuje , nagania do złego ,
dobrego i ciągle coś planuje . Plener , morze , Łeba . Nie chcę , nie mogę z tymi ludżmi dłużej żyć . Nawet patrząc na litery
napawiam się lękiemi nieprzyjemnymi wspomnieniami , Liternictwo , pracownia . Kurwa , boje się , a Kaśka powiedziała mi
na przystanku że to ona powinna się bać w tym , naszym związku . Ja jestem pan Boje się , pan Strach , pan Pospinany ,
pan Neurotyk , pan Załosny (i próżny w swej istocie) Znudziło mi się to , jestem wykończony wszystkim . Strachem .
Koniec , meta , skandal i sensacja , pikanty kąsek na dokładke , finito , the enddo widzenia , do niezobaczenia . Zasypiam .

Boje się spojrzeć w lustro
boje się wstać z wanny
pełnej wrzątku
z pianą
o zapachu egzotycznym .
Strach
i wkórwienie
przesłania mi oczy
nogi
ręce i brzuch .
Zasłaniam się
kołdrą
i zastanawiam się
co dzisiaj podadzą
mi
na sen .
Co będzie ?
który ze znajomych ?
ktoś z rodziny ?
może internet ?
albo śmierć
bliskiej
osoby ?
będzie pusto ,
pusto , głucho .
Próżnia ,
bierność ,
hibernacja ,
stagnacja .
Bez żadnej
konstruktywnej myśli
bez orgazmu
ani
bólu .
Koniec , meta , żałosne
rozczarowanie .
Wstaję .
by:damien.si 2004

cv

Brak komentarzy

jestem damien.si , lat … nieważne , interesuje mnie sztuka współczesna , niebanalna , niekonwencjonalna , ogólnie ciekawe artystyczne akcje , zjawiska . Inspiruje mnie miejsce w którym żyję – Nowa Huta . Nie jestem dresem , jazdowiczem – jestem damien .
Na marginesie to ucze się w liceum plastycznym i w przyszlosci chcialbym wyjechac do Szwajcarii , oczywiscie nie zapominając mojej indriustralnej Nowej Huty .

start

Brak komentarzy

witam _ to mój już 3rzeci blog , mamnadzieje że wreszcie dopne swego i stworze naprawdę atrakcyjną strone .


  • RSS